Składnia języka polskiego

Część poprzedniaPowrót do pierwszej strony

Kolejność wyrazów

Mówi się, że szyk wyrazów w polskim jest swobodny, natomiast jest ustalony w angielskim (tak samo jak w pewnych innych językach „zachodnich”). W przeciwieństwie do angielskiego, w polskim istnieją końcówki przypadkowe będącę znacznikami funkcji składniowych. Dlatego pozycja słowa w zdaniu nie jest dystynktywna. W angielskim Paul hit Tom i Tom hit Paul mają znaczenie przeciwne. Natomiast polskie Paweł uderzył Tomka i Tomka uderzył Paweł znaczą to samo (Paul hit Tom). Aby przetłumaczyć Tom hit Paul należy zastosować inne przypadki: Tomek uderzył Pawła (lub: Pawła uderzył Tomek).

Niemniej jednak można rzec, że porządek słów w zdaniu polskim jest często podobny jak w angielskim. W obu językach neutralna kolejność słów przedstawia się następująco: Kasia dała długopis Marcie = Kate gave the pen to Martha (podmiot – orzeczenie – dopełnienie bliższe – dopełnienie dalsze). Tak samo jest w wyrażeniach typu: czerwona okładka książki = the red cover of the book. Pozycje zarówno przydawki przymiotnikowej, jak i przydawki rzeczownikowej (dopełniaczowej), są takie same w obu językach, a mianowicie przymiotnik poprzedza rzeczownik (czerwona okładka = red cover), natomiast rzeczownik określający (w polskim wyrażony dopełniaczem, w angielskim konstrukcją z of) następuje po rzeczowniku określanym (okładka książki = cover of [the] book).

Biorąc pod uwagę składnię, polski nie ma w ogóle odpowiednika dopełniacza saksońskiego. Tak więc porządek słów w Martha’s pen jest przeciwny wobec polskiego długopis Marty, bo polskie wyrażenia tego typu są zbudowane według jednego schematu (okładka książki, długopis Marty), natomiast w angielskim według dwóch: teoretyczne the pen of Martha wobec używanego rzeczywiście Martha’s pen.

Pytania w języku polskim nie mają inwersji (przestawienia podmiotu i orzeczenia) jak w angielskim. Szyk wyrazów jest więc w nich taki sam, jak w zdaniach twierdzących i przeczących. Zdania Pójdziemy do kina? i Pójdziemy do kina różnią się tylko intonacją. Wyróżnikiem pytania ogólnego może być partykuła czy, którą jednak często opuszcza się w języku mówionym.

Inwersję obserwuje się czasami w zdaniach z zaimkiem anaforycznym, np. Poznałem doktora Nowaka dawno temu. Jest on bardzo dobrym lekarzem.

Terminem remat określa się nową informację podaną w zdaniu, natomiast termin temat oznacza informację już podaną (a więc powtórzoną). Np.:

Rematami są wyróżnione części zdań polskiego i angielskiego. Często podaje się takie nowe informacje nawet bez pytania (a więc obecność pytania nie jest niezbędna do nazwania czegoś rematem). Z reguły remat jest ostatnią częścią zdania tak w polskim, jak i w angielskim. Analogicznie temat jest jego pierwszą częścią. Proszę zauważyć, że Marysia w powyższym przykładzie jest wyrazem powtórzonym, jest to więc istotnie temat.

W języku polskim można powiedzieć zarówno Robert przyszedł jak i Przyszedł Robert. Pierwszy szyk stosuje się w odpowiedzi na pytanie Co zrobił Robert? – orzeczenie przyszedł jest więc rematem. Gdy pada pytanie Kto przyszedł?, naturalniejszy (ale nie jedyny) jest szyk Przyszedł Robert, gdyż rematem jest wówczas Robert. Taki (niezwykły dla Anglika, a normalny dla Polaka) szyk często występuje w baśniach, opowiadaniach itp.

Jeśli na jakąś informację kładzie się nacisk, poprzedza ona inne, mniej ważne informacje. Na pytanie Kto przyszedł? można więc odpowiedzieć także Robert przyszedł, kładąc przy tym akcent na Robert, aby podkreślić rematyczny charakter tego wyrazu. Można także posłużyć się partykułą wzmacniającą to: To Robert przyszedł.

Podobnie na pytanie: Co jest na stole? odpowiada się: Na stole jest monitor, z rematem na ostatniej pozycji. Gdy jednak spytamy: Gdzie jest monitor?, w odpowiedzi usłyszymy: Monitor jest na stole. W przypadku użycia zaimka wskazującego w takiej odpowiedzi może on zajmować miejsce ostatnie: Monitor jest tam, albo pierwsze, przy czym wtedy niesie szczególny akcent: Tam jest monitor. Oczywiście można użyć partykuły wzmacniającej: To na stole jest monitor. To tam jest monitor.

W pewnych przypadkach trudno znaleźć reguły tłumaczące, dlaczego orzeczenie poprzedza podmiot w pewnych polskich zdaniach. Takie zdania zawierać mogą czasownik umrzeć: Umarł mój ojciec. Taki sam porządek stosuje się, gdy podmiot można pominąć, np. pada śnieg = pada. Jest on również obowiązkowy w zdaniach egzystencjalnych, jak Jest Bóg, Wszędzie panował spokój.

W zdaniach z orzeczeniem imiennym spójka musi znajdować się między podmiotem a orzecznikiem, np. Robert jest wysoki lub Wysoki jest Robert (ale raczej nie Jest Robert wysoki, chyba że w poezji). W formach strony biernej panuje natomiast większa dowolność: Książka zostanie przeczytana – Przeczytana zostanie książka – Zostanie przeczytana książka. Szyk *Książka przeczytana zostanie jest jednak możliwy tylko wówczas, gdy w zdaniu występuje jeszcze jakiś inny człon: Książka przeczytana zostanie wieczorem (czasownik posiłkowy nie może być ostatnim elementem zdania). Podobnie jest w czasie przyszłym złożonym z bezokolicznikiem: Jurek będzie siedzieć – Siedzieć będzie Jurek – Będzie siedzieć Jurek. Z dodatkowym członem także: Jurek siedzieć będzie na krześle. Natomiast połączenia czasowników modalnych i fazowych z bezokolicznikiem, a także czas przyszły złożony z imiesłowem, mają zwykle szyk ustalony: Franek kończy pisać list. Mogę zrobić to dla ciebie. Teresa będzie czytała książkę, zdarzają się jednak odstępstwa: Zrobić to mogę dla ciebie, ale dla nikogo innego bym nie zrobił.

Partykułę zwrotną przesuwa się zwykle przed czasownik, nie może ona jednak nigdy nastąpić na początku wypowiedzi lub nawet po wewnętrznej pauzie, np. Partykułę zwrotną przesuwa się (po partykułę zwrotną następuje pauza, uniemożliwiająca wystąpienie się w następnej pozycji). Zwykle się nie kończy zdania, chyba że jest ono złożone tylko z dwóch elementów: Zmierzchało się. Zastanawiam się, co się znajduje w tej skrzyni. Tendencja do przesuwania się na pozycję po czasowniku tam, gdzie nie jest to konieczne, uważana jest za wpływ języka rosyjskiego i tępiona przez językowych purystów.

Gdy remat staje się tematem podczas rozmowy, można użyć strony biernej, aby temat znalazł się na właściwej (tj. pierwszej) pozycji. Język polski nie używa zbyt często strony biernej, gdyż zamiast tego można zmienić kolejność wyrazów w zdaniu:

Polski używa innej składni, mimo to pozycja głównych części zdania jest taka sama w obu językach. Oczywiście, można użyć i strony biernej: Ta sukienka została kupiona przez Marysię. Jeśli tematem jest dopełnienie dalsze poprzedniego zdania, polski w ogóle nie może użyć strony biernej, gdyż transformacja bierna dopełnienia dalszego jest zabroniona w polskim. Np. zdanie Marta została dana zawsze oznacza, że ktoś dał Martę komuś innemu (być może jako niewolnicę). Dlatego jedynym sposobem dla wyrażenia różnicy remat – temat jest zmiana porządku słów, jak w przykładzie poniżej:

Ostatnie polskie zdanie odpowiada formalnie angielskiemu She gave the pencil to Martha, jednak jego znaczenie jest takie samo jak Martha was given a pencil. Można także powiedzieć Marta została obdarowana ołówkiem używając innego czasownika, ale wtedy zdanie będzie brzmiało książkowo, nienaturalnie w języku potocznym.

Istnieją liczne polskie rzeczowniki, których biernik jest równy mianownikowi. Z powodu braku ścisłych reguł rządzących porządkiem wyrazów, zdania z takimi rzeczownikami mogą być dwuznaczne. Jasne jest znaczenie zdania Kość liże mysz (które znaczy to samo, co Mysz liże kość), natomiast Lwy zjedają hieny nie jest wypowiedzią jednoznaczną – wcale nie wiadomo, kto kogo zjada. W takich przypadkach zaleca się użycie strony biernej: Hieny są zjadane przez lwy nie ma w sobie dwuznaczności dzięki przyimkowi przez oznaczającego agensa (zdaniem przeciwnym jest Lwy są zjadane przez hieny).

W pytaniach, np. Czy Marcie też dała długopis? remat zajmuje pierwsze miejsce (wbrew poprzednio sformułowanym regułom). Tak samo jest w porównaniach, np. Czy Jaś urodził się w Krakowie – Nie, Tomek urodził się w Krakowie. Przy tym Tomek niesie dodatkowy akcent, który podkreśla jego rematyczny charakter, a całe zdanie może również przyjąć postać To Tomek urodził się… Warto także porównać:

W obu językach remat ma dodatkowy akcent (Chris – Krzyśkowi) i jest przesunięty ku początkowi zdania. W polskim może on zajmować pozycję początkową. W angielskim nie pozwalają na to sztywne reguły rządzące szykiem, a mimo to i tak remat przesunięty jest tak daleko do przodu, jak to możliwe, stąd she gave Chris a pen, a nie she gave a pen to Chris.

Istnieją przypadki, gdy w języku polskim, podobnie jak w angielskim, szyk wyrazów determinuje ich rolę w zdaniu. W zdaniu Tomek z żoną jadą na wczasy cała grupa Tomek z żoną rozumiana jest jako podmiot, stąd liczba mnoga orzeczenia. Taki podmiot nie może być rozdzielony przez inne wyrazy. Jeżeli jednak wyrażenie z żoną zbliża się znaczeniowo do okolicznika, może być oddzielone orzeczeniem, które ma wówczas formę liczby pojedynczej: Tomek jedzie z żoną na wczasy.

Stałą pozycję w zdaniu mają także partykuły: przecząca nie, stojąca zawsze przed wyrazem, do którego się odnosi, a także pytająca czy, która musi zaczynać zdanie: czy przyjdziesz? W dawniejszym języku używano partykuły pytającej li, która występowała po wyrazie, do którego się odnosiła: Znasz li ten kraj? (dziś: Czy znasz ten kraj?). Na początku zdania muszą również wystąpić zaimki pytajne: Co to jest? Gdzie jesteś? Kiedy przyjdą? Bezpośrednio po zaimku pytajnym często występuje orzeczenie: Dokąd idzie Tomek?. Nie jest to jednak inwersja przypominająca angielską, gdyż szyk Dokąd Tomek idzie? jest równie poprawny.

Ustalony szyk mają pytania o nazwę przedmiotu: Co to jest? i osoby: Kto to jest?, które w języku potocznym można skrócić do Co to? Kto to?.

Powrót do początku składni


Ciąg dalszy

Strona głównaGramatyka polska

2008-02-21