Gramatyka języka polskiego

Część ósma

Część poprzedniaPowrót do pierwszej strony

Morfologia – części mowy odmienne, cz. 5

Koniugacja, część 3

Najczęściej wyróżnia się w polskiej gramatyce 3 strony czasownika: czynną, zwrotną i bierną. W rzeczywistości jednak nieliczne czasowniki dysponują pod tym względem pełnym paradygmatem. Formy syntetyczne występują tylko w stronie czynnej, spośród pozostałych prosty jest jedynie imiesłów bierny.

Strony czynnej używa się, gdy podmiot jest wykonawcą czynności przechodzącej na inny obiekt (np. on wiesza kogoś – he hangs somebody) lub czynności nieprzechodniej lub też znajduje się w jakimś stanie (np. on wisi – he hangs). Strona zwrotna używana jest, gdy podmiot jest jednocześnie przedmiotem (obiektem) czynności (np. on wiesza się – he hangs himself). Wreszcie strona bierna określa podmiot jako obiekt czynności, której wykonawca nie musi być określony lub jego tożsamość jest mniej ważna (np. on jest wieszany – he is (being) hanged). Tak rozumiane strony zwrotna i bierna są więc możliwe tylko dla czasowników przechodnich – zasady tej dość ściśle przestrzega język polski, zobacz jednak niżej.

Strona zwrotna tworzona jest przez dodanie nieodmiennego się do form strony czynnej. To się jest z pochodzenia zaimkiem zwrotnym w bierniku, dziś już raczej partykułą, i może zajmować różne miejsce w zdaniu, w przeciwieństwie na przykład do języka rosyjskiego, gdzie przyrasta do czasownika jako swoista końcówka. Odpowiednie formy angielskie są odmienne: myję się – I wash myself, myjesz się – you wash yourself itd. Gramatycy skłonni są raczej zaprzeczać istnieniu w języku polskim odrębnej strony zwrotnej, gdyż forma z się (forma zwrotna) ma również inne, niezwrotne znaczenia. Mianowicie może oznaczać czynność nie zwrotną, a wzajemną (oni myją się może oznaczać nie tylko they wash themselves, ale także they wash one another).

Forma zwrotna 3 os. l.poj. może tworzyć bezosobowe konstrukcje o znaczeniu biernym, np. buduje się tam szkołę. Forma ta jest tworzona także od czasowników nieprzechodnich, które ze swojej natury nie mogą mieć (i poza tą formą nie mają) strony zwrotnej. Ma ona znaczenie bezosobowe, przy czym ewentualny podmiot wyrażony jest w celowniku, np. i jak ci się wisi?, po drodze jedzie się przez dwa mosty. Czasem występuje cały paradygmat form zwrotnych o raczej biernym znaczeniu, np. rodzić się.

Istnieją czasowniki o formie zwrotnej, a znaczeniu czynnym (nieprzechodnim), np. boję się, śmieję się, rozglądam się – w wielu wypadkach nie mają one w ogóle form czynnych (bez się). Oznaczają one zwykle czynności, w które podmiot szczególnie się angażuje lub wykonuje dla siebie, w swoim interesie. Czasem obok przechodniej formy czynnej (np. walić) istnieje nieprzechodnia forma „zwrotna” (walić się). Formy takie określa się czasem jako medialne. O takich przypadkach informuje słownik, nie gramatyka. O pewnej fakultatywności użycia partykuły zwrotnej świadczy fakt, że wyjątkowo można opuścić jedno się przy zbiegu dwóch czasowniki o formie zwrotnej, np. boję się zarazić grypą (zarówno kogoś zarazić – znaczenie czynne, jak i się zarazić – znaczenie zwrotne).

W polszczyźnie potocznej się może wzmocnić formę czynną, np. dobre dzieci słuchają się swoich rodziców – w starannym języku takie się należy opuszczać. Tylko formę zwrotną mają często czasowniki wzajemne z natury, np. kłócić się.

Podobne wzmocnione znaczenie mają często (używane w innych wypadkach) konstrukcje z sobie, formą celownika zaimka zwrotnego, tworzone przez wiele czasowników i używane raczej w mowie potocznej. Mogą być używane dla podkreślenia braku wyraźnego celu lub kierunku, np. idę sobie, dla podkreślenia niedbałości, np. piszę sobie zadanie, lekceważenia, np. ona robi sobie żarty, gadaj sobie, wzmocnienia rozkazu, np. idź już sobie, rozrywki i zaspokajania potrzeb, np. czytam sobie książkę, pobiegałem sobie przed śniadaniem.

Niekiedy nie można pominąć zaimka zwrotnego w celowniku, gdyż zmieniłoby to znaczenie czasownika. Szczególne, medialne znaczenie obowiązkowego sobie występuje w czasownikach uzmysłowić sobie, wyobrazić sobie, życzyć sobie. W potocznym języku sobie jest skracane do se – forma nie wchodzi w ogóle do języka pisanego, a choć często można ją usłyszeć na ulicy, nie notują jej słowniki poprawnościowe, nawet jako błąd. Swego czasu jednak można ją było usłyszeć w popularnej piosence: daj se luz.

Zbliżone znaczenie mają też potoczne formy z innymi zaimkami w celowniku. Np. forma podejdź mi tu może wyrażać wzmocnienie rozkazu lub groźbę. Takie formy są obecnie coraz rzadziej spotykane.

Strony biernej unika się w języku polskim, znamionuje ona język pisany. Zamiast niej stosuje się formy bezosobowe lub buduje zdania w stronie czynnej z przestawnym szykiem wyrazów; naturalnym tłumaczeniem angielskiego John is beaten by Paul będzie raczej Jana bije Paweł niż Jan jest bity przez Pawła. Zaleca się stosowanie strony biernej (i to zamiast strony czynnej) jedynie wtedy, gdy można pomylić podmiot i dopełnienie bliższe, co ma miejsce przy rzeczownikach nijakich, męskich nieżywotnych i niemęskoosobowych w liczbie mnogiej. Skoro bowiem niejasne jest zdanie hieny zjadają lwy, należy powiedzieć hieny są zjadane przez lwy bądź lwy są zjadane przez hieny.

Stronę bierną tworzą w języku polskim niemal wyłącznie czasowniki przechodnie (zobacz jednak niżej), to znaczy czasowniki rządzące dopełnieniem:

W zasadzie nie jest możliwe utworzenie strony biernej, w tym imiesłowu biernego, od czasowników nieprzechodnich. Takie formy angielskie, jak gone, stood czy been nie są więc w ogóle przetłumaczalne na język polski, a formy rezultatywne typu mam przeczytane da się utworzyć tylko od tych czasowników, które mają stronę bierną.

Również wiele nietypowych czasowników, które można uznać za przechodnie z uwagi na znaczenie, nie ma strony biernej. Gramatycy zwykle zaliczają takie czasowniki do nieprzechodnich. Uwaga ta dotyczy zwłaszcza niemal wszystkich czasowników rządzących celownikiem, np. pomagać przyjacielowi (choć wspomagam przyjaciela (biernik) – przyjaciel jest wspomagany przeze mnie). Do wyjątków należy tu zagrozić przy nieosobowym podmiocie: zagroziła nam powódź – jesteśmy zagrożeni powodzią (lub: przez powódź), ale już nie przy osobowym: nauczyciel zagroził uczniowi oceną niedostateczną – raczej niepoprawne byłoby uczeń jest zagrożony przez nauczyciela. Transformacji na stronę bierną da się tu jednak dokonać wychodząc jednak od zdania z nieosobowym podmiotem: uczniowi grozi ocena niedostateczna – uczeń jest zagrożony oceną niedostateczną.

Nie tworzy strony biernej większość czasowników rządzących narzędnikiem, np. handluję książkami (choć przehandlujesz książki (biernik) – książki zostaną przehandlowane przez ciebie). Wreszcie nie mają strony biernej niektóre inne czasowniki znaczeniowo przechodnie – z partykułą się, np. doczekał się gości, inne rządzące dopełniaczem, np. brakuje powietrza, chcę spokoju, a nawet biernikiem, np. mieć (stąd nieprzetłumaczalny na polski jest także angielski imiesłów bierny had).

Gdy czasownik łączy się z dwoma dopełnieniami, transformacji na stronę bierną można dokonać przekształcając na podmiot dopełnienie bliższe, ale nie dalsze. Porównajmy 3 zdania angielskie z ich polskimi odpowiednikami:

Gdy czasownik jest niedokonany, strona bierna składa się z odpowiedniej formy czasownika być oraz z imiesłowu biernego w mianowniku odpowiedniego rodzaju, np. on jest myty, ale ona jest myta, i liczby, np. on jest myty, ale oni są myci. Możliwe jest przy tym tworzenie różnych czasów i trybów. W złożonych formach bezosobowych występuje imiesłów bierny w narzędniku: być mytym, będąc mytą, zostawszy umytym. Nieco bardziej skomplikowana jest odmiana w stronie biernej czasowników dokonanych, gdyż obok zwykłych form czasu przeszłego i przyszłego tworzonych z użyciem czasownika zostać (np. zostać umytym) istnieją także formy rezultatywne w czasie przeszłym, teraźniejszym i przyszłym tworzone z użyciem być.

Obok być i zostać do tworzenia form zbliżonych do strony biernej bywa używany czasownik stawać się / stać się. I tak, niedokonany czasownik moknąć nie tworzy w ogóle strony biernej, gdyż jest nieprzechodni. Jednak już dokonane i również nieprzechodnie zmoknąć, przemoknąć, zziębnąć mają imiesłowy bierne (właściwie o znaczeniu czysto przymiotnikowym) zmoknięty, przemoknięty, zziębnięty. Można więc utworzyć formy rezultatywne byłem zmoknięty, jestem przemoknięty, będę zziębnięty. Niemożliwe są co prawda formy *zostałem zmoknięty, *zostanę zziębnięty, ale istnieją stawałem się zmoknięty, staję się przemoknięty, stałem się zziębnięty, stanę się zmoknięty.

Podobne formy przymiotnikowe o postaci imiesłowów biernych tworzy cały szereg czasowników, w tym nieprzechodnich, np. wyspany, znany, rozwrzeszczany. Analogiczne formy z użyciem być, stawać się i stać się tworzą czasowniki mające przymiotnikowy imiesłów przeszły. O ich analogii do strony biernej świadczy fakt, że obok formy zmoknięty istnieje równoważna jej forma zmokły. Imiesłowy tego rodzaju mogą wchodzić w skład form rezultatywnych typu jestem zbielały = zbielałem. Analogiczne konstrukcje (być + imiesłów bierny) spotykamy w niemieckim i francuskim, wyjątkowo też w angielskim (np. she is gone).

Formy rezultatywne tworzą często czasowniki o postaci zwrotnej, np. jestem zmęczony – zmęczyłem się, jestem wystraszony – wystraszyłem się. Jeżeli dokonany czasownik tworzy formy bierne i zwrotne, wówczas forma rezultatywna ma 2 znaczenia: jestem umyty może znaczyć tyle co umyto mnie (forma bierna) albo też umyłem się (forma zwrotna).


Ciąg dalszy

Strona głównaGramatyka polska

2008-02-21