Gramatyka języka polskiego

Część siódma

Część poprzedniaPowrót do pierwszej strony

Morfologia – części mowy odmienne, cz. 4

Koniugacja, część 2

Kategoria czasu łączy się w języku polskim, jak i w innych językach słowiańskich, z kategorią aspektu. I tak, czasowniki niedokonane posiadają czas przeszły (np. czytałem), teraźniejszy (czytam) i przyszły (ten ostatni jest formacją złożoną: będę czytać lub będę czytał), czasowniki dokonane zaś mają czas przeszły (przeczytałem) i czas przyszły (tworzony podobnie jak czas teraźniejszy czasowników niedokonanych: przeczytam).

Nie wykształcił się złożony system czasów względnych, ciągłych itd. jak w języku angielskim, choć w staropolskim istniał czas zaprzeszły (niedokonany: czytałem był oraz dokonany: przeczytałem był) wyrażający czynność uprzednią w stosunku do innej przeszłej – tego typu formy można wciąż jeszcze spotkać w starych lub archaizowanych tekstach, w tym należących do kanonu polskiej literatury.

W języku potocznym pojawiają się konstrukcje rezultatywne typu miałem / mam / będę mieć przeczytaną książkę będące prawdopodobnie kalką z języków zachodnioeuropejskich. Od czasowników nieprzechodnich mających imiesłowy bierne (zob. niżej) są tworzone konstrukcje z być, podobnie jak w niemieckim czy francuskim, np. jestem przemoknięty (czyli przemokłem). Być może kiedyś rozwiną się one w samodzielne czasy gramatyczne. W stronie biernej czasowników dokonanych obok zwykłych form przeszłych i przyszłych (typu zostałem umyty, zostanę umyty) spotykamy specjalne formy rezultatywne przeszłe, teraźniejsze i przyszłe (np. byłem umyty, jestem umyty, będę umyty) o znaczeniu zbliżonym do angielskich czasów Perfect (odpowiednio I had been washed, I have been washed, I will have been washed).

Czas przeszły dysponuje specjalnym zestawem końcówek, które mogą odrywać się od czasownika i doklejać do pewnych innych wyrazów w zdaniu, zwłaszcza w mowie potocznej i w tekstach archaizowanych, np. cóż mi uczynił, jam to zrobił zamiast cóż mi uczynił, ja to zrobiłem. Takie same ruchome końcówki spotkamy w odmianie czasownika być w czasie teraźniejszym: jestem, jest, … Formy 1. i 2. osoby liczby mnogiej czasu przeszłego są akcentowane w specjalny sposób, zwykle tak jakby końcówki ~śmy, ~ście były odrębnymi wyrazami: robili-śmy, choć w liczbie pojedynczej: robił-em.

Imiesłowy czynne przysłówkowe rozróżniają czasy względne: współczesny i uprzedni. Teoretycznie daje to pewne możliwości wyrażenia następstwa czynności, jednak w rzeczywistości niechętnie korzysta się z nich, używając innych środków. Już sam aspekt pozwala wyrazić niekiedy nierównoczesność czynności. Zamiast napisawszy list czytałem książkę można powiedzieć napisałem list i czytałem książkę. Najlepiej jednak użyć rzeczownika odsłownego z przyimkiem po: po napisaniu listu czytałem książkę, lub zdania złożonego typu napisałem list, a potem czytałem książkę.

Dla użytkowników języka polskiego ważny jest tylko moment faktycznego zajścia czynności, stąd angielskim I wrote, I have written i I had written odpowiada jedna forma napisałem (czasami pisałem). Sytuacja typu I have written rozumiana jest przez Anglika jako teraźniejsza, zaś dla Polaka jako przeszła, gdyż interesuje go moment pisania, a nie czy obecnie odczuwane są jego skutki czy też nie. Dlatego też I have lived here for years Polak przetłumaczy jako mieszkam tu od lat – jeśli wciąż mieszka – lub jako mieszkałem tu od lat – jeśli właśnie się wyprowadza. Język polski nie odróżnia też na ogół form typu I am writing od I write tłumacząc obie jako piszę. Niekiedy istnieje możliwość użycia czasownika pochodnego (a więc środków słowotwórstwa, nie fleksji) dla oddania wielokrotności czynności: pisuję, formy takie jednak są rzadkie i nieobowiązkowe.

Język polski dość konsekwentnie używa czasu przyszłego, a więc przypadki użycia form teraźniejszych dla wyrażenia przyszłości są rzadsze niż w angielskim. Porównaj np. jeżeli przyjdzie (czas przyszły) z angielskim if he comes (czas teraźniejszy). W obu językach poprawne jest jednak użycie czasu teraźniejszego dla wyrażenia czynności mającej się odbyć wkrótce, czego jest pewny mówiący, np. wyjeżdżam jutro – I am leaving tomorrow.

Tutaj znajdziesz więcej o budowie czasów.

Kategoria aspektu jest bardzo ważną, lecz trudną do opanowania dla nie-Słowian. Każdemu czasownikowi obligatoryjnie przypisuje się jeden z dwóch aspektów: niedokonany lub dokonany. Niedokonane są czasowniki oznaczające procesy, właśnie zachodzące stany i czynności, których przebieg jest istotny, dokonane zaś czasowniki oznaczające stany i czynności jako kompletne fakty, a więc jako takie, które były lub będą zakończone, o nieistotnym przebiegu, traktowane przez mówiącego jako zamknięta całość. Właśnie z tego powodu czasowniki dokonane nie mają czasu teraźniejszego – czynność zachodząca teraz nie może być zakończona, dokonana. Oczywiście o czynności tej można mówić jako o zakończonej w przyszłości i dlatego istnieje czas przyszły dokonany. Angielskimi odpowiednikami polskich czasowników niedokonanych są czasy ciągłe (continuous, be ~ing), natomiast odpowiednikami czasowników dokonanych są czasy proste (simple) lub dokonane (perfect).

Mówiąc będę iść lub szedłem (aspekt niedokonany) opowiadamy o naszej drodze. W tym czasie może (mogło) wydarzyć się coś innego. W przeszłej lub przyszłej perspektywie, którą wprowadziliśmy się, przewija się nasza czynność. Niedokonane są czasowniki wielokrotne, np. rzucać, dopisywać, kichać, drgać lub oznaczające trwające stany, np. stać, czerwienić się.

Czasowniki niedokonane oznaczają zatem:

Mówiąc natomiast pójdę lub poszedłem (aspekt dokonany) ujmujemy naszą czynność jako zamkniętą całość, jako punkt planu naszych działań, który realizowaliśmy lub będziemy realizować. Dokonane są czasowniki wyrażające czynności jednokrotne lub momentalne, np. rzucić, dopisać, kichnąć, drgnąć, rozpoczynanie się czynności (stanu), np. stanąć, zaczerwienić się, lub trwanie jej przez jakiś skończony okres czasu, np. postać.

Czasowniki dokonane oznaczają czynności przeszłe lub przyszłe, ale nie teraźniejsze – czynność właśnie odbywająca się nie może być już zakończona, więc nie może być wyrażona czasownikiem dokonanym. Czasowniki dokonane mogą zatem oznaczać:

Dokładna analiza kategorii aspektu nasuwa wątpliwości, czy rzeczywiście pojęcie to dotyczy fleksji, czy może raczej jedynie słowotwórstwa. Po pierwsze, nie istnieje jeden wykładnik aspektu, a dany wykładnik może raz charakteryzować czasownik niedokonany, np. płyć, walić, innym razem dokonany, np. mić, rzucić. Dany wykładnik raz sygnalizuje zmianę aspektu, innym razem modyfikuje znaczenie czasownika, np. pojechać to dokonany partner do jechać, podczas gdy powiedzieć nie ma nic wspólnego z wiedzieć, gdyż jest dokonanym odpowiednikiem mówić. Różnice między czasownikami niedokonanymi a dokonanymi (odpowiednio pierwszy i drugi element w poniższych parach) są wyrażane przy pomocy:

Po drugie, istnieją czasowniki dwuaspektowe, występujące zarówno jako niedokonane, jak i dokonane, np. awansować, darować. Po trzecie, istnieją czasowniki jednoaspektowe: niedokonane niemające dokonanych odpowiedników, jak być, mieć, musieć, móc, umieć, potrafić, a także dokonane niemające odpowiedników niedokonanych, jak pozbierać, poczytać, dojrzeć, zmówić. Po czwarte, różnice w parach różniących się aspektem mogą dotykać także sfery semantyki, np. kichać od kichnąć różni się także tym, że kichać wyraża czynność wielokrotną, a kichnąć jednokrotną. Podobnie pomyśleć bywa dokonanym odpowiednikiem myśleć, ale ma także znaczenie specjalne „myśleć przez jakiś czas”.

Większość czasowników o prostej budowie słowotwórczej jest niedokonana w języku polskim, podobnie jak w innych językach słowiańskich, np. iść, nieść, pisać. Istnieje też grupa prostych czasowników dokonanych, np. dać, siąść. Liczne czasowniki dokonane zawierają przyrostek i są pozbawione przedrostków, np. krzyknąć, kupić (por. niedokonane kupować z innym przyrostkiem).

Stosunkowo liczne czasowniki dokonane są utworzone od prostych czasowników niedokonanych poprzez dodanie przedrostka. Do tworzenia czasownika dokonanego tworzącego z prostym czasownikiem niedokonanym parę aspektową używa się różnych przedrostków bez jasnych reguł. Najczęstszym w tej funkcji jest z-/ze-/s-/ś-.

Oto obliczenia wykonane na materiale słownika Z. Saloniego:

  1. z-/ze-/s-/ś- – tworzy około 42% par aspektowych,
  2. za- – 23%,
  3. wy- – 11%,
  4. po- – 8%,
  5. u- – 8%,
  6. o- – 4%,
  7. na- – 3%.

Poza wymienionymi, do tworzenia par aspektowych używa się także przedrostków:

W sumie 18 przedrostków może powodować zmianę aspektu czasownika, ale w kilku wypadkach brak przykładów par aspektowych utworzonych w taki sposób. Dotyczy to przedrostków nad-/nade-, przed-/przede-, w-/we-, wz-/wze-/wez-/ws-/wes- (występującego także w wyjątkowej postaci wsz- w czasownikach wszczynać, wszcząć), które choć tworzą czasowniki dokonane od niedokonanych, nie uczestniczą w tworzeniu par aspektowych. Np. brać i nadebrać nie tworzą pary aspektowej, bo niedokonanym odpowiednikiem nadebrać jest nadbierać, a nie brać.

Dziewiętnasty przedrostek zd-/zde- nie zmienia aspektu na dokonany, gdyż zarówno książkowe jąć, jak i pochodne zdjąć, są już dokonane (a niedokonanym odpowiednikiem zdjąć jest zdejmować). Rodzimy przedrostek współ- nie zmienia niedokonanego aspektu na dokonany, tak samo jak zapożyczone de-, dez-, re-. Czasowniki z przedrostkiem współ- nie mają dokonanych odpowiedników (np. współuczestniczyć), natomiast czasowniki z przedrostkami obcymi tworzą postać dokonaną przez dodanie przedrostka rodzimego (np. deformować – zdeformować, dezorientować – zdezorientować, reprodukować – zreprodukować).

Czasami wybór przedrostka zależy od wariantu regionalnego języka lub od konkretnego znaczenia czasownika, np. dokonanym odpowiednikiem malować jest pomalować w znaczeniu ‘kłaść farbę na ścianę’, namalować w znaczeniu ‘wykonać obraz’, albo też umalować w znaczeniu ‘wykonać makijaż ust’. Odpowiednikiem gotować jest ugotować, gdy mowa np. o zupie, natomiast zagotować, gdy mowa o wodzie. Oprócz tego słowniki podają postać zagotowywać, która jest jednak rzadko używana.

Dany niedokonany czasownik prosty jest zwykle podstawą słowotwórczą przy tworzeniu kilku czasowników dokonanych na drodze prefiksacji. Większość utworzonych tym sposobem czasowników nie stanowi par aspektowych z czasownikiem prostym, a więc ich znaczenie różni się od znaczenia czasownika stanowiącego podstawę słowotwórczą. Z reguły takie czasowniki tworzą własne odpowiedniki niedokonane na drodze sufiksacji lub alternacji rdzenia. Przykład:

Dodanie przedrostka do czasownika niedokonanego nie zawsze zmienia aspekt na dokonany, np. chodzić – wchodzić. Czasami zmiana aspektu występuje tylko przy określonym znaczeniu czasownika, np. pochodzić jest niedokonany w znaczeniu być skądś, ale dokonany w znaczeniu chodzić przez pewien czas (w żadnym z tych znaczeń pochodzić nie tworzy pary aspektowej z chodzić).

Pewna liczba czasowników tworzy pary z formami utworzonymi przez dodanie jednocześnie przedrostka i przyrostka, np. stawiać – postawić. lub też na drodze supletywnej, np. brać – wziąć, widzieć – zobaczyć.

Specjalną kategorią czasowników niedokonanych są czasowniki wyrażające ruch bez określonego kierunku. Są to czasowniki jednoaspektowe (nie mają odpowiedników dokonanych), tworzone od innych czasowników niedokonanych poprzez wymianę w rdzeniu lub na drodze supletywnej, np. nosić (od nieść), chodzić (od iść). Gdy takie czasowniki otrzymują cel, stają się wielokrotne: chodzić do szkoły.

Kolejną grupę czasowników jednoaspektowych tworzą pozostałe czasowniki wielokrotne. Tworzone są od innych czasowników niedokonanych, wliczając grupę poprzednią: chadzać (od chodzić), jadać (od jeść). Obie te grupy nie są zbyt liczne: większość polskich czasowników nie ma odpowiedników wielokrotnych, a czynność powtarzającą się wyraża po prostu forma niedokonana (także wówczas, gdy istnieje specjalny czasownik iteratywny, np. zamiast czytuję najczęściej używa się formy czytam).

Czasowniki dokonane wyrażające czynności wykonywane jednocześnie w wielu miejscach, na wielu przedmiotach lub przez wiele podmiotów (np. poukładać), a także takie, które wyrażają czynności lub stany trwające przez pewien czas (poleżeć, pomyśleć w znaczeniu ‘myśleć przez pewien czas’), nie mają odpowiedników niedokonanych. Utworzone są przy pomocy przedrostka po- (który poza tym posiada też inne funkcje).

Stany i czynności trwające przez pewien czas bywają wyrażane zarówno przez czasowniki niedokonane, jak i dokonane: cały dzień leżał w łóżku znaczy niemal to samo, co cały dzień przeleżał w łóżku. Różnica jest głównie stylistyczna: forma niedokonana jest tu neutralna, dokonana sprawia, że wypowiedź uzyskuje mocniejszy ton.

Oto lista form polskiego czasownika, które mogą być utworzone od dowolnego czasownika, niezależnie od aspektu:

Następujące formy tworzone są jedynie przez czasowniki niedokonane:

Jedna forma może być tworzona tylko do czasowników dokonanych, a mianowicie:

Tutaj znajdziesz więcej o czasach i aspektach. Zobacz też artykuł o aspekcie w Wikipedii.

Czasownik w języku polskim rozróżnia 3 tryby: oznajmujący, przypuszczający i rozkazujący. Zdanie w trybie oznajmującym nie zawsze wyraża czynność uważaną za rzeczywistą, zwłaszcza gdy używa się przysłówków jak chyba, może itd. Tryb przypuszczający występuje w dwóch formach, np. robiłbym i byłbym robił (istnieją też ich odpowiedniki dokonane: zrobiłbym, byłbym zrobił). Pierwsza forma wyraża czynności możliwe, druga zaś potencjalne, o których wiadomo, że na pewno nie zaszły. Tryb przypuszczający używany bywa do wyrażenia prośby: zrobiłbyś to.

Formy trybu przypuszczającego mają charakter aglutynacyjny. Składają się z formy 3. osoby czasu przeszłego lub zaprzeszłego w odpowiedniej liczbie i rodzaju (por. wyżej), do których dokleja się „końcówki” złożone z partykuły by i właściwych końcówek osobowych takich samych jak w czasie przeszłym. Końcówki trybu przypuszczającego (~bym, ~byś itd.), podobnie jak końcówki czasu przeszłego, są ruchome i mogą doklejać się do innych wyrazów w zdaniu lub odrywać się i tworzyć samodzielne wyrazy, np. Ania by to chętnie zrobiła zamiast Ania zrobiłaby to chętnie. W niektórych przypadkach, w zdaniach ze spójnikami aby, żeby, gdyby, przeniesienie końcówki jest obowiązkowe: nie da się jej z powrotem przykleić do czasownika: proszę, abyś to zrobiła, niemożliwe jest *proszę, a to zrobiłabyś. Pozornie wygląda to tak, jakby spójnik aby odmieniał się przez osoby i łączył z czasem przeszłym trybu oznajmującego. Zamiast aby możliwe jest użycie samej partykuły by zastępującej spójnik: proszę, byś to zrobiła.

Zdania w rodzaju Ania prosi mnie, bym to napisał można również wyrazić w inny sposób: Ania prosi mnie, by to napisać. Konstrukcje takie są mało precyzyjne (nie wiadomo, kto ma to napisaćja czy Anna) i mniej poprawne, jednak trafiają się w języku mówionym. Zamiast osobowej formy trybu przypuszczającego występuje tu egzotyczna forma przypuszczająca bezokolicznika. Tu również nie jest możliwe przyklejenie partykuły do czasownika (nie istnieje forma *zrobićby). Gdy w zdaniu nadrzędnym i podrzędnym występuje ten sam podmiot, użycie formy przypuszczającej bezokolicznika jest obowiązkowe: Ania potrzebuje długopisu, by napisać list. Zamiast samej partykuły wymiennie używa się powszechnie także spójników aby oraz żeby.

W języku polskim istnieje ponadto bezosobowa forma przypuszczająca, np. czytano by.

Tryb rozkazujący wyraża rozkaz, życzenie, apel itp. i ma szersze zastosowanie niż np. w łacinie czy grece. Ten jego szerszy zakres znaczeniowy można wyjaśnić tym, że w trakcie rozwoju języka wchłonął w siebie dawny tryb życzący (optativus), od którego zresztą wywodzą się jego proste formy. Istnieje tak w aspekcie niedokonanym, jak i dokonanym. Forma twierdząca (nakaz) wyrażana jest zwykle w aspekcie dokonanym, gdyż rozkazy dotyczą głównie kompletnego wykonania czynności, np. zrób to. Natomiast forma przecząca (zakaz) częściej używana jest w aspekcie niedokonanym, gdyż zabrania się zazwyczaj także wykonywania czynności, nie tylko jej ukończenia, np. nie rób tego. Aspektu niedokonanego w formie twierdzącej używa się dla ponaglenia, np. rób to. Forma taka może być niekiedy uznana nawet za obraźliwą.

Obok form prostych dla 2 os. l.poj. oraz 1 i 2 os. l.mn. istnieją formy opisowe dla pozostałych osób złożone z form czasu teraźniejszego (lub przyszłego dokonanego) trybu oznajmującego poprzedzonych partykułą niech (por. ang. let: niech będzie = let it be). W dawnym języku istniała też prosta forma dla 3 os. l. poj, identyczna z formą 2 osoby. Do dziś spotyka się ją w tekstach modlitw (bądź wola Twoja = niech będzie wola Twoja), niekiedy także w potocznych wyrażeniach typu siedź pan spokojnie.

W wypowiedziach oficjalnych używa się konstrukcji proszę + bezokolicznik, np. proszę to zrobić. Wbrew pozorom, forma taka ma znaczenie bardzo kategoryczne. Jeszcze bardziej urzędową (łagodniejszą, lecz zupełnie nieużywaną potocznie) formą jest zwrot nieosobowy uprasza się + bezokolicznik lub uprasza się o + biernik rzeczownika odsłownego, np. uprasza się nie palić, uprasza się pasażerów o przejście na peron drugi.

Życzenie można w języku polskim także wyrazić przy pomocy form optatywnych, tj. trybu przypuszczającego z poprzedzającym oby (ze zrośniętą partykułą by), np. obyś nam żył sto lat. Bardziej potoczne są formy trybu rozkazującego ze słowem tylko, np. tylko traf = obyś trafił. Swoiste znaczenie rozkazująco-życzące mają formy z niechby. Wyglądają one jak tryb przypuszczający utworzony od trybu rozkazującego.


Ciąg dalszy

Strona głównaGramatyka polska

2008-02-21